Organizatorzy

 

 

Recykling Rejs najlepszą ekologiczną akcją w Polsce!

Projekt pt. „Recykling Rejs 2017 – Odzyskuj tworzywa sztuczne" wygrał plebiscyt na najlepszą inicjatywę ekologiczną w konkursie „Eko Inspiracja"! To jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień ekologicznych w Polsce.
Nagrodę podczas uroczystej gali, która odbyła się 28 lutego, odebrali: Dominik Dobrowolski – wrocławski ekolog i podróżnik – oraz Fundacja PlasticsEurope Polska, współorganizator kajakowych rejsów Dominika.

W czasie zeszłorocznej wyprawy Recykling Rejs przepłynął on i posprzątał Wielkie Jeziora Mazurskie, pokonując kajakiem trasę z Węgorzewa do Warszawy. Oprócz Fundacji PlasticsEurope Polska wspierał go Rekopol Organizacja Odzysku. Głosowanie on-line w konkursie „Eko Inspiracja" odbyło się w lutym. Zagłosowali nie tylko mazurscy żeglarze, lecz także tysiące wodniaków i „szczurów lądowych" napotkanych na wodnych szlakach począwszy od 2011 r. Już od siedmiu lat bowiem Dominik Dobrowolski przemierza kajakiem jeziora, rzeki, a nawet Bałtyk. To dzięki tym tysiącom osób niestrudzenie walczących przez cały rok o czystość polskich wód udało się wygrać tak prestiżową nagrodę. - Myślę, że oni wszyscy mogli zagłosować  na podobnego im „sprzątacza". Bardzo dziękuję! - mówi wrocławianin Dominik Dobrowolski.
Główny cel Recykling Rejsów to przede wszystkim walka z zanieczyszczeniem oceanów, mórz, rzek, jezior. Ważna jest też pełna nazwa projektu: Recykling Rejs – Odzyskuj tworzywa sztuczne! Niestety zaśmiecenie wzrasta każdego roku. Ponad 80% odpadów trafiających do mórz pochodzi z lądu.
Partnerstwo. Dlatego postanowiłem walczyć z tym problemem właśnie na rzekach oraz na lądzie, gdzie tworzywa są produkowane i używane, i niestety marnotrawione - tłumaczy kajakarz. - Od 2011 r. organizujemy cykliczne "Recykling Rejsy" oraz akcje sprzątania rzek od źródeł aż do morza, tak aby śmieci nie spływały do Bałtyku.  Mówię „organizujemy", bo wszystkie dotychczasowe wyprawy były zrealizowane wspólnie z Fundacją PlasticsEurope Polska, a przez ostatnie trzy lata partnerem wypraw jest też Rekopol Organizacja Odzysku. Każda z ekspedycji miała dodatkowo dziesiątki patronów, partnerów, wolontariuszy, współpracujących mediów, organizacji społecznych, samorządów, szkół, które włączały się w działania.  Przykładowo, pływając po Bałtyku, ściśle współpracowałem z międzynarodową organizacją Coalition Clean Baltic,  a organizując zeszłoroczną wyprawę z Mazur do Warszawy, pomagali nam m.in. Związek Gmin Warmińsko-Mazurskich oraz Urząd m. st. Warszawy, a dokładnie „Dzielnica Wisła", jak nazywana jest symbolicznie „IX Dzielnica Warszawy" – opowiada Dominik Dobrowolski.
Historia Recykling Rejsów. Pomysł narodził się na innym ekologicznym środku transportu - rowerze. W 2010 r. Dominik Dobrowolski okrążał Bałtyk. Spotykał się wtedy z mieszkańcami krajów nadbałtyckich: Rosji, Litwy, Łotwy, Estonii, Skandynawii, Niemiec i Polski. Zrodził się wówczas taki pomysł, aby każdy  we własnym kraju zaczął walkę z zaśmieceniem Bałtyku od źródeł. Wrocławski ekolog wziął sobie do serca ten pomysł i prawie dosłownie od 2011 r., od źródeł rzek do Bałtyku zaczął spływać i sprzątać śmieci.
Pierwszy Recykling Rejs odbył się na Odrze (dla wrocławianina wybór rzeki na start był oczywisty), w 2012 r. Dominik Dobrowolski przepłynął 1000 km szlakiem Wisły - Królowej Polskich Rzek, rok później z Dunajca, przez Wisłę, Brdę, Kanał Bydgoski, Noteć, Wartę i Odrę dopłynął do Szczecina. W 2014 r. na zaproszenie kajakarzy z Niemiec popłynął z Warszawy na mistrzostwa Europy w kajakarstwie nad Beetzsee  k. Brandenburga. Kolejny rok był bardzo wymagający,  ale ostatecznie z sukcesem wrocławianin przepłynął samotnie wzdłuż wybrzeża Bałtyku ze Szczecina do Gdyni. Dominik przyznaje się, że trochę słonej wody wtedy się napił, walcząc ze sztormowym Bałtykiem. 2016 r. to kajakowanie po coraz bardziej popularnej trasie, czyli po Pętli Toruńskiej i Żuławskiej, gdzie można zobaczyć niesamowite pochylnie kanału Elbląsko-Ostródzkiego, piękne jeziora, dziką Drwęcę i oczywiście Wisłę z żuławskimi odnogami oraz Zalewem Wiślanym.
W ubiegłym roku (2017) eko-kajakarz symbolicznie zakończył 7-letni cykl wypraw właśnie na Wiśle (bo 2017 to był Rok Rzeki Wisły), ale i połączył Krainę Tysiąca Jezior. Dlatego wystartował w czerwcu, w Węgorzewie, przepływając przez Wielkie Jeziora Mazurskie, następnie przez 530 zakrętów Pisy, przez Narew, Bug dotarł do Wisły, cumując ostatecznie w ulubionym, jak mówi, Porcie Czerniakowskim.
- W międzyczasie było też mnóstwo mniejszych wypraw, ale te siedem lat to ok. 5 tys. km przepłyniętych szlaków wodnych w Polsce i w Niemczech.
Co w 2018 r.? Od tego roku jeszcze częściej będzie można mnie spotkać w kajaku - mówi Dominik Dobrowolski - i to przez cały rok, nawet w zimie (chyba że kra mnie pokona). W tym roku chcielibyśmy „zabierać" się za Rzeki Przymorza, choćby rzeki: Motława, Reda, Łeba, Słupia, Łupawa, Wieprza, Rega czy Parsęta. Po zeszłorocznej eskapadzie, a dokładnie sprincie po Śniardwach, postanowiłem też bliżej się przyjrzeć i posprzątać to największe polskie jezioro, i wspólnie z kajakarzami z Pisza (w pierwszej połowie czerwca) będziemy opływać Śniardwy, zaglądając w szuwary i sprzątając wodne rezerwaty. Swoją drogą zapraszam wszystkich chętnych na tę wyprawę, która potrwa kilka dni.